niedziela, 1 listopada 2015

Związek między rapem i patriotyzmem


Gdy wspominamy o rapie, większość ludzi kojarzy sobie jedynie piosenki o tym, jak trudno jest żyć i czego zabrania nam państwo śpiewane przez artystów z ulicy  którzy nie są zdolni do niczego innego jak narzekanie na obowiązujące zasady. Schemat ten utarł się już tak bardzo, że społeczeństwo mimo tego, że nie słuchali piosenki z góry zakładają o czym ona jest. Mówi się też, że raperzy nie są w stanie stworzyć już żadnej oryginalnej piosenki ponieważ i tak będzie ona taka sama jak każda inna.
 
Więc choć związek pomiędzy rapem a patriotyzmem wydaje się niemal irracjonalny; jest  jednak realny. Płyta „ Nowe Pokolenie 14/44” która została wydana w 2014 roku pokazała, że nie tylko zespołowy rockowe potrafią pisać dobre utwory.

Album stworzony został z okazji obchodów siedemdziesiątej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Twórcy w wyjątkowy sposób połączyli odległe od siebie czasy , opowiadają o codzienności mieszkańców walczącej Warszawy i ukazują brutalną rzeczywistość minionych czasów, opowiedzianych językiem dzisiejszych raperów. W tym projekcie uczestniczyli  artyści tacy  jak:
O.S.T.R., LUKASYNO, BORIXON, KASTA, SOBOTA, TADEK, PROCEENTE, KĘKĘ oraz Anna Karwan, Joanna Kulig, Joanna Lewandowska, Kari Amirian, Monika Kuczera, Marta Zalewska, Mateusz Krautwurst, Sławek Uniatowski, natomiast na płycie znajdziemy następujące naragrania: "01/08","Dlaczego nie nam takiej mocy","Do powstańca", "Dziś idę walczyć - Mamo!", "Kołysanka (nad Warszawą deszcz)", "Piosenka - Prolog","Piosenka", "Wiersz o nas i chłopcach", „Kołysanka (smutna rzeka)", "Tu mówi Warszawa","Sumienie świata","Ktoś ty?", "03/10". Płyta dotarła do 24. miejsca polskiej listy przebojów.
Choć wszystkie piosenki są bardzo dobre, to największą popularność uzyskały utwory: Dziś idę walczyć - Mamo!" i  "Kołysanka (nad Warszawą deszcz)",które moim zdaniem w najbardziej emocjonalny sposób pokazały, co przeżywali ludzie walczący w tamtych czasach.

Dziś idę walczyć – mamo

Może nie wrócę więcej
Może mi przyjdzie polec
(Tak samo)
Jak tyle, tyle tysięcy
Poległo polskich żołnierzy
Za wolność naszą i sprawę
Ja w Polskę, mamo, tak wierzę
I w świętość naszej sprawy

Mamo idę tam
Życie to walka
Choćby sam
Na barykadach
Na front, na flankach
Mamo pójdę
Cóż, mam dość już
Taka niedola
Biorę nóż i nie pojmają mnie
Tak jakem Polak […]

Dziś idę walczyć, mamo

Nie płacz, nie trzeba
Ciesz się jak ja
Serce mam rozkołatane
Serce mi dziś tak cudnie gra
To jest tak strasznie dobrze
Mieć stena w ręku
Śmiać się śmierci prosto w twarz
Zmierzyć bez lęku

[fragment piosenki „Dziś idę walczyć- Mamo!”]

Deszcz, kroplisty Deszcz
Nad Warszawą łka
Zamókł na nim już karabin
Chełm pokryła rdza

Deszczu cichy szmer
Ginie w świście kul
Walczy żołnierz
Chociaż sercem jego targa ból

Nie zna żołnierz nie
Co to lęku dreszcz
Nad Warszawą ciągle pada
Kroplisty Deszcz

Kroplisty Deszcz

Deszcz kroplisty Deszcz
Chłodzi jego skroń
Gdy ładuję swoim sercem
zamiast kuli broń
[…]
I chaos wyprawa na Marsa
Została garstka, nie czuć wiatru na żaglach
Tylko sen o wolności powraca
Deszcz uczy płakać, świata Lunapark


Choć nie pada Deszcz
Płyną czyjeś łzy
Zginął Żołnierz nie doczekał
Jasnych, lepszych dni
[fragment piosenki „Kołysanka (nad Warszawą deszcz)”]
Uważam, że artyści w tym albumie  w niepowtarzalny  sposób oddali hołd wszystkim, którzy polegli walcząc za lepsze czasy i po wielu latach przypomnieli co kiedyś oznaczało słowo „patriotyzm” i jakie cele przyświecały ludziom.


Sandra Pakuła 2D

niedziela, 27 września 2015

Słoń pisze na Porcie Literackim

Do nikogo
Rozkopuję kilka chwil 
Tak było 

Tak jest 
Burza mnie pcha na śnieżne bezdroża 
W oddali widzę granicę 
Nie-do-sforsowania 
Rozkopuję kilka chwil 
Stąpając po cienkim lodzie 
Niecodzienności 
Na co dzień 

Te mgły duszne 
A co po nich? 
Lekcja 
Pustka 


Popiół na trupie 
Zostawionej tożsamości 
Myśli 
Nie-do-sforsowania 
Jak zamieć śnieżna 
Nie-do-przedarcia 
Do nikogo, o niczym 
Sobotni wieczór 
Siedzę samotnie 
Na co dzień rozkopuję chwile 
Do sforsowania 
Zwracam się do nikogo 
Myśląc o niczym 
Patrzę na świat pokryty śniegiem 
Kilku przyjaciół 
Odrywa mnie od 
Monotonii tych kiepskich 
I cierpień życiowych lekcji

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Iskra emancypacji

Z początku moja dzisiejsza bohaterka jest przeciwieństwem wyzwalających się w tym okresie kobiet. Dumna żona mężczyzny na wysokim stanowisku, kochająca matka, stała bywalczyni najlepszych salonów. Ani śladu chęci życia własną ścieżką – integracja z panującymi w owych czasach zasadami. A jednak zajmuje ważne miejsce wśród kobiet stawiających pierwszy opór, wyklętych przez środowisko, ofiar praw moralnych – szeroko rozumianych emancypantek. 

Anna Karenina, do której wracam najczęściej, gdy myślę o trudach podróżowania drogą odmienną od dróg społeczeństwa, zyskuje rolę ważnej bohaterki w równouprawnieniu dzięki miłości swego życia. Brzmi banalnie, ale powieść Tołstoja to bynajmniej nie zwykły romans. To dogłębne przedstawienie struktur ówczesnego społeczeństwa Rosji, co stanowi tło do głównej problematyki książki. 

Ja mogę żyć tylko sercem, wy zaś żyjecie według zasad.

niedziela, 14 czerwca 2015

Italia, Italia...


Długa podróż autokarem... Nie przeszkadzała nam zupełnie, bo zaraz po niej Florencja, Rzym i na koniec Asyż. Miejsca, które juz dawno wszyscy chcieliśmy zobaczyć, a w końcu nadarzyła sie okazja. Od razu zauważyliśmy, że przekroczyliśmy granicę Włoch, ponieważ krajobraz i klimat zupełnie sie zmieniły, góry zostały zastąpione plantacjami winogron, domami z płaskimi dachami i okiennicami w oknach. Gdy mijaliśmy Bolonię, wewnętrznie byliśmy gotowi na miasto zarządzane niegdyś przez Medyceuszów - Florencję.
Intensywne zwiedzanie, główny plac we Florencji i wszystkie rzeźby, fontanna i pełno turystów. Florencję miałam okazję zobaczyć już drugi raz i tym razem zdecydowanie bardziej ją polubiłam. Wąskie uliczki i ich włoski klimat sprawiły, że od razu chciało się spędzić  tam więcej czasu. Ponoć dopiero po przejściu się nieturystycznymi ulicami można poznać dane miasto i muszę się z tym zgodzić. Zapachy regionalnej kuchni, pranie rozwieszone na sznurkach nad przejściami, niczym w Wenecji, to są właśnie prawdziwe Włochy. Nie mieliśmy niestety za dużo czasu, żeby zobaczyć wszystko, choć uważam, że każda minuta była warta tej długiej podróży i naszego zmęczenia. Gdy szliśmy w kierunku Mostu Złotników, mogliśmy kupić różne ”pamiątki”, jak chociażby podrobione torebki od „wybitnych włoskich i francuskich projektantów” sprzedawane przez okolicznych mieszkańców, którzy zdecydowanie mogą pobić rekord jeśli chodzi o rozkładanie i składanie swoich stoisk, gdy tylko zdarzy się taka potrzeba. We Florencji spędziliśmy kilka godzin i udaliśmy się w dalszą podróż.

Emancypantki w krzywym zwierciadle mężczyzny znającego ich wartość.

Mniej więcej w drugiej połowie XIX w kobiety przypomniały światu, że nie służą tylko do rodzenia dzieci i dbania o dom. Zwróciły uwagę  na to, że tak jak mężczyźni posiadają wcale nieźle pracujący mózg oraz chęci do pracy. Oczywiście, nic się nie dzieje w jedną noc i któreś z pań musiały się wystawić wcześniej na obelgi będąc pierwszymi manifestującymi swój pogląd. Część z nich dochodziła do tak skrajnych zachowań,  że wyglądało to komicznie. Ludzie nie lubią zmian, kiedy niedokładnie wiadomo czy okażą się dobre.
Książkę Bolesława Prusa „Emancypantki” zaczęłam czytać zachęcona pochlebną opinią inteligentnej czytelniczki.  Nie jestem pewna czy sięgnęłabym po nią, właśnie gdyby nie przez wzgląd na nią.
Początki nie były łatwe. Autor umieszcza w powieści  bohaterki o całkowicie odmiennych charakterach.